Czkawka od razu narysował smoka po czym kazał Szczerbatkowi go pilnować, gdy on pójdzie po pomoc . Musieli przecież jakoś go stąd zabrać . Czkawka biegł przez las cały czas potykając się o kamień czy coś innego . W końcu zaczęła go boleć prawa noga ( jedyna noga ) i musiał już iść truchtem .
W końcu dotarł na Berk gdzie zebrał najsilniejszych i wielki wóz do przewożenia chorych smoków . Wikingowie i Czkawka dotarli nad Krucze Urwisko i załadowali smoka na wóz. Szczerbatek uważnie patrzył co robią i podszedł do Czkawki . Chwilę po załadowaniu Dragonite'a zjawiła się Valka i Pyskacz . Kobieta przyglądała się smokowi z podziwem . Nagle Czkawka zapytał :
- Emm ... kto pilnuje Nocnych Furii w Akademii ? - chłopak popatrzył na matkę i przyjaciela .
- Nie martw się ! Zostały z Astrid, Śledzikiem i Eretem ! - zapewnił go pyskacz kiwając głową. Valka przytaknęła i oparła się o ramię Czkawki po czym powiedziała :
- Mają komfortową opiekę ! Astrid miała ci powiedzieć, że zapomniałeś zrobić szkiców małej Furii do Smoczej Księgi . - Czkawka złapał się za głowę i rzekł :
- Teraz pomożemy im zawieść Dragonite'a na Berk, a później zrobię szkice .
Po dwóch godzinach wikingowie zawieźli smoka do Akademii gdzie czekali : Astrid, Śledzik i Eret .
- Wow ... - wymamrotał z siebie Śledzik .- Co to jest ?! - krzyknął Eret z przerażeniem . - Spokojnie ! Czkawka wie co robi ! Prawda ? - zpytała Astrid uśmiechając się do chłopaka . - Miejmy taką nadzieję, że dobrze robię ... - powiedział chłopak obejmując jednocześnie Astrid .
Przenieśli Smoka do innej sali w Akademii, aby mieć ostrożność, że obecność Nocnych Furii nie będzie mu przeszmadzać . Później Valka opatrzyła mu ranę, a Gothi jeszcze go zbadała . ,, Nic mu nie będzie " napisała na piasku .
***
Czkawka wybrał się z Astrid na spacer koło lasu, a, że był wieczur było przyjemnie i ładnie.
- Ale dziś pięknie ... - powiedziała Astrid przytulając się do Czkawki
- Tak bardzo pięknie - Chłopak pocałował ją w policzek i uśmiechnął się.
- Myślałeś kiedyś o naszej przyszłości ? - zapytała Astrid
- Tak i to dużo ... Dlatego chciałbym cię o coś spytać ... - Czkawka uklęknął przed Asrid. Ta wiedziała o co chodzi i pociekły jej łzy z oczu.
- Astrid Hofferson czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną ? - Czkawka wyciągnął pierścionek z średniej wielkości szafirem .
- Och ... Tak, tak, tak TAK !!! - krzyknęła i żuciła się mu w ramiona . Czkawka założył jej pierścionek i poszli do jej domu .
Spędzili tam miłą, romantyczną noc .
Wiem troszkę tutaj zamieszałam z nowym smokiem, a Hiccstrid =D Ale musiałam rozwinąć ten temat =v Pozdrawiam ~ Bolty =3
Cudowny rozdział! Aww! Czkawka i Astrid oraz te oświadczyny! Zapraszam do mnie: http://dragons-vikings.blogspot.com/?m=1
OdpowiedzUsuńDzięki =] Napewno zaglądne =3
UsuńKollejnyy znakomity blog;)Gratulacje i było Hiccstrid<3 czekam na dalszy ciąg z niecierpliwością!!A no i czy oni to robili??Tak przed ślubem??!!Ostatnie zdanie mnie zmieszalo a ja jesten staromodna i nie toleruję czegoś takiego!!!
OdpowiedzUsuń